I-Cing i rok 2012: wyznacznik czasu według teorii Terranca Mckenna

Niedawno zmarły, ekscentryczny filozof/naukowiec Terrance McKenna był człowiekiem skomplikowanym, który stworzył skomplikowaną teorię kończącą się prostym stwierdzeniem: grudzień 2012 roku będzie chwilą, której nigdy nie zapomnimy.
 
Po intensywnych badaniach nad starożytną chińską wyrocznią I-Cing, znanej jako "Księga Przemian" (niektórzy twierdzą, że zrobił to przy pomocy roślin psychodelicznych w dżungli amazońskiej) Terrance zaczął dostrzegać pewne wzorce.     I-Cing składa się z 64 heksagramów, każdy z nich składa się z sześiu linii, będących na przemian poziomymi kreskami i kropkami.  Jeśli ułoży się je i ponakłada tak, aby były w idealnym kwadracie można po chwili zauważyc ruch w kształtach.
 
Postanowił on stworzyć model linearny zaczynający sie w epoce stworzenia w Chinach wyroczni I-Cing i trwający do czasów obecnych, aby zobaczyć jaki wzorzec stworzy ten wykres.  Kiedy wprowadził informacje do programu komputerowego, ten zbudował wykres pokazujący wznoszącą się i opadającą linię,  zupełnie niczym przewidywania giełdy papierów wartościowych.  Następnie zauważył coś zdumiewającego.  Wykres linii w najwyższych i najniższych punktach odpowiada dziejom w historii, kiedy zanotowano nowe formy rozwoju w psychice ludzkiej.
 
Kiedy  linia  na wykresie osiągała werzchołek nowa forma rozwoju wpływała na psychikę ludzi. Gdy linia opadała korelowało to z okresem czasu, kiedy wydawało się, że świat rzeczywisty się rozpada lub też nastąpiło ogromne wydarzenie lub wiele wydarzeń równocześnie, które pobudziły społeczeństwo (wykres nie wyjaśnia co i kiedy się wydarzyło).
 
Patrząc się na wykres można zobaczyć, że ważne rzeczy dzieją się tak w najwyższym punkcie wykresu, jaki i w najniższym.  Moja osobista teoria jest taka, że nawyższy punkt wykresu jest w momencie, kiedy zapalają się światła i ktoś wykorzystuje ten moment, aby stworzyć nowe formy rozwoju ludzkości (mogą one nie być dobrze przyjęte przez społeczeństwo, a co za tym idzie budzące obawy, a następnie odrzucone).  Niskie punkty na wykresie są wtedy, kiedy gaśnie światło i wszyscy przypychają się, aby znaleźć kontakt, bo nie mogą niczego rozpoznać.  Każdy z tych punktów wymaga wejścia do życia nowych form rozwoju ludzkości, ale każdy z nich z innego powodu.
 
Po linii na wykresie widzimy, że po raz ostatni linia zaczyna wzrastać w czasach starożytnej Grecji (ok. 700 pne), aby następnie stale opadać i w końcu opaść w nieskończoność, kończąc moduł.  Można więc zapytać, kiedy miałoby nastąpić to wydarzenie, które nigdy jeszcze nie wystąpiło w historii ludzkości?  Jest to rok 2012. Ściśle mówiąc 21 grudnia 2012 roku, ostatnie chwile według kalendarza Majów, kalendarza, który rozpoczął się 5000 lat temu i kończy się w tym samym dniu, w którym kończy się moduł Terranca.
 
Terrance zobaczył ten okres kończący się czasem będącym poddanym nieustannej kompresji, począwszy od 1945 do 2012 roku.  Czego możemy zatem oczekiwać bazując na jego obliczeniach i odkryciach korelacji cyklów z wydarzeniami w przeszłości?
 
McKenna powiedział w wywiadzie dla programu Sightings TV, że według jego najlepszego domysłu będzie to tak jakby ktoś wymyślił maszynę do podróży w czasie i  jakby nastąpił koniec czasu linearnego.  Innymi słowy wszystkie czasy połączą się w jeden czas.  Wszystkie wydarzenia zostaną połączone.  Przeszłość, teraźniejszość i przyszłości staną się jednym.  Będziemy mogli w rzeczywistości doświadczać nieskończonej ilości przemian ewolucyjnych w ograniczonym czasie.
 
Ostatni wierzchołek wykresu nastąpił około 1968 roku . Zbiegło się to z bardzo burzliwymi wydarzeniami w historii naszej kultury w USA.  Podczas kiedy hippisi bawili się i próbowali stworzyć nirwanę na Ziemi, wojna w Wietnamie potęgowała swoją finałową agonię, przekazy Martina Luthera Kinga niosły jasną wymowę pomimo zamieszek i przemocy, aż w końcu głos Martina Luthera Kinga został uciszony.  Widzimy, że ten wierzchołek przyniósł wielkie wydarzenia, które poruszyły psychikę wielu osób i wciąż rozbrzmiewają one do dzisiaj.
 
Wraz z mijaniem czasu, doświadczamy coraz szybciej zmiany ewolucyjne w coraz krótszych okresach czasu.  Ostatni okres rozwoju, który mieliśmy był w owym momencie lat 1967 i 1968 trwający aż do 1990 roku, co odpowiadałoby mrocznym okresom z przeszłości.  Następnie cykl ponownie zaczyna się w 2010 roku i trwa do roku 2012, tylko tym razem obraca się 64 razy szybciej, ponownie w 2012 roku, znowu obracając się 64 razy szybciej.  Innymi słowy, musimy dostosować się i przechodzić ewolucję 64 razy szybciej w każdym cyklu (przypominam co powiedziałem wcześniej, że liczba 64 oznacza liczbę heksagramów w I-Cing).
 
Nikt tak na prawdę nie wie, co się stanie.  W miarę jak różne poglądy na ten temat zbiegają się, temat tego dnia w 2012 roku zaczyna być coraz bardziej nagłaśniany w kulturze głównego nurtu.  Czy społeczeństwo traktuje ten temat poważnie czy nie, tak czy inaczej, ludzie zaczynają go dostrzegać. I kiedy to się dzieje, tak jak skompresowany i przyspieszony czas,  zwiększone zainteresowanie przyciąga uwagę na tę datę, tworząc fait accompli (niodwracalne skutki).
 
W miarę jak jesteśmy coraz bardziej popychani w kierunku 2012 roku, uważam, że ważne jest, aby być rezolutnym i z własnej woli uwalniać to co stare i dostosowywać się szybko do zmieniających okoliczności oraz podejmować w każdej chwili błyskawicznie decyzje, decyzje, które wychodzą z serca .  Zapewni nam to, że dla dobra naszej duszy będziemy tam gdzie powinniśmy być, i że będziemy tam w pokoju wewnetrznym.
 
Nie będziemy musieli patrzeć na wykres, aby wiedzieć jak szybko sprawy nabierają obrotu lub pytać się kogoś, co powinniśmy robić.  Będziemy po prostu wiedzieć.  Jeśli to, co mówi McKenna Terrance jest prawdą, to będzie to dzień ponadczasowy, kiedy będziemy wciąż na Ziemi i będziemy mogli dać szansę temu życiu oraz wszystkim życiom każdej duszy na ziemi.
 
Craig Howell jest niezależnym pisarzem, wydawcą i muzykiem w dziedzinie muzyki sakralnej.  Aby usłyszeć jego ostatnie dzieło, Mayan Days of Sound oraz ściągnąć za darmo jeden z utworów odwiedź stronę  http://www.mayansound.net.
Autor artykułu:
Craig Howell